Tutaj jestes:Psychologia dziś 2 (2010)»Poczta
środa, 19 stycznia 2011

Wymarzony zawód

Oceń artykuł
(0 Głosów)
Zainteresowałam się psychologią, bo doszłam do wniosku, że moje życie stanie się łatwiejsze, gdy poznam tajniki ludzkiego zachowania. Nie tylko moje życie, ale i innych ludzi – będę mogła im przecież pomóc. Zaczęło się od chłopczyka w mojej podstawówce.


Klasa nie rozumiała jego choroby psychicznej i zachowań rodem z kreskówek, co niemal doprowadziło do wyłączenia go z grupy rówieśników. Chłopcy ciągle karali go za coś, co wszyscy odczytywaliśmy jako złośliwe zachowanie, a co w rzeczywistości wynikało z jego choroby. Do dziś są to dla mnie gorzkie wspomnienia i teraz robię wszystko, by jak najlepiej zrozumieć chorobę tego chłopca.


Czytam różne książki z dziedziny psychologii i czasopisma psychologiczne, bo mam nadzieję, że ta wiedza pomoże mi lepiej rozwiązywać codzienne problemy i pomagać tym, którzy mają problemy poważniejsze od moich. Od dłuższego czasu wiążę swoją przyszłość z psychologią, chciałabym zdobyć jakiś związany z nią zawód.
środa, 19 stycznia 2011

Psychologia pecha?

Oceń artykuł
(0 Głosów)
Szanowna Redakcjo! Dość długo mieszkałem w Niemczech, tam wpadła mi w ręce książka o tym, że pozytywne myślenie powoduje chorobę. Autorem był jakiś psycholog lub psychiatra. Może z powodu nie najlepszej znajomości języka nie wszystko zrozumiałem, ale zdziwiło mnie, dlaczego autor twierdzi, że pozytywne myślenie może doprowadzić do choroby, a nie do czegoś dobrego, jak potocznie przypuszczamy.


Wydaje się zresztą, że my, Polacy, mamy problem z tym pozytywnym myśleniem – spodziewamy się, że coś dobrego spotka raczej kogoś innego niż nas, uważamy się za urodzonych pechowców, ciągle odpukujemy w niemalowane drewno, żeby nie zapeszyć...

 

Bardzo jestem ciekaw, jak to zjawisko wytłumaczyliby psychologowie. Chętnie przeczytałbym artykuł o roli pozytywnego myślenia i o podatności na sugestie.

 

Kamil

środa, 19 stycznia 2011

Diagnoza z lektury

Oceń artykuł
(0 Głosów)

Od pewnego czasu zmagam się z pewnymi trudnościami i emocjami. Dzięki temu, że natknęłam się na artykuł w prasie psychologicznej, dowiedziałam się, że na ADHD cierpią nie tylko dzieci i młodzież. Zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi diagnozuje się również u osób dorosłych.

 

Po lekturze artykułu rozpoznałam u siebie wiele objawów. Czuję wszechobecny chaos, mam trudności z koncentracją, werbalizacją myśli, mam setki pomysłów, których nie umiem zrealizować, stosy niezapłaconych rachunków, kilka książek, które zaczęłam czytać i nie mogę się zmobilizować, żeby skończyć je czytać, dwa razy przerywałam studia i nie potrafię znaleźć pracy...

 

Bliscy i znajomi ciągle powtarzają: „jesteś inteligentna, kreatywna i pełna energii, więc czemu nie umiesz tego wykorzystać?”.


Anna

Psychologia Dziś

Statystyki odwiedzin

mod_vvisit_counterOdwiedziny dziś12
mod_vvisit_counterWszystkich odwiedzających216444

Facebook

 
Nasze strony:

2010-2011 (c) www.dda.charaktery.eu

redakcja | reklama | prenumerata | forum | blogi | sklep