Wymarzony zawód
Klasa nie rozumiała jego choroby psychicznej i zachowań rodem z kreskówek, co niemal doprowadziło do wyłączenia go z grupy rówieśników. Chłopcy ciągle karali go za coś, co wszyscy odczytywaliśmy jako złośliwe zachowanie, a co w rzeczywistości wynikało z jego choroby. Do dziś są to dla mnie gorzkie wspomnienia i teraz robię wszystko, by jak najlepiej zrozumieć chorobę tego chłopca.
Czytam różne książki z dziedziny psychologii i czasopisma psychologiczne, bo mam nadzieję, że ta wiedza pomoże mi lepiej rozwiązywać codzienne problemy i pomagać tym, którzy mają problemy poważniejsze od moich. Od dłuższego czasu wiążę swoją przyszłość z psychologią, chciałabym zdobyć jakiś związany z nią zawód.
Psychologia pecha?
Wydaje się zresztą, że my, Polacy, mamy problem z tym pozytywnym myśleniem – spodziewamy się, że coś dobrego spotka raczej kogoś innego niż nas, uważamy się za urodzonych pechowców, ciągle odpukujemy w niemalowane drewno, żeby nie zapeszyć...
Bardzo jestem ciekaw, jak to zjawisko wytłumaczyliby psychologowie. Chętnie przeczytałbym artykuł o roli pozytywnego myślenia i o podatności na sugestie.
Kamil
Diagnoza z lektury
Od pewnego czasu zmagam się z pewnymi trudnościami i emocjami. Dzięki temu, że natknęłam się na artykuł w prasie psychologicznej, dowiedziałam się, że na ADHD cierpią nie tylko dzieci i młodzież. Zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi diagnozuje się również u osób dorosłych.
Po lekturze artykułu rozpoznałam u siebie wiele objawów. Czuję wszechobecny chaos, mam trudności z koncentracją, werbalizacją myśli, mam setki pomysłów, których nie umiem zrealizować, stosy niezapłaconych rachunków, kilka książek, które zaczęłam czytać i nie mogę się zmobilizować, żeby skończyć je czytać, dwa razy przerywałam studia i nie potrafię znaleźć pracy...
Bliscy i znajomi ciągle powtarzają: „jesteś inteligentna, kreatywna i pełna energii, więc czemu nie umiesz tego wykorzystać?”.
Anna



